Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Na brzegu błękitnej rzeczki 

Mieszkają małe smuteczki.

Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu.

Drugi - że woda nie chce być sucha.
Trzeci - że mucha wleciała do ucha.

A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać.

Ze nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada.

A ostatni smuteczek jest o to,
Ze człowiek jedzie, a pies musi biec piechota.

Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.





Łza, to jest ta łza 

Popielec mój
I twarde "dość"
Już nie skowyt psa
Nie cichy bój
O byle kość

Mówiłam ci
Strzeż się tej łzy
Mówiłam: grasz
O nerwów nagłe amen
Zważ, prosiłam zważ
Już wszystko masz
Prócz jednej łzy

Łza, to jest ta łza
Jak kamień w skroń
Lawina z gór
Łza, spod spodu dna
Już pięść nie dłoń
Podniebny mur

Ni białym bzem
Zniszczonym snem
Naręczem róż
Nie zmienisz biegu zdarzeń
Cóż, "wspólnota dusz"
Do góry dnem
Przez jedną łzę
Tę jedną łzę





Ty, tul mnie, ciśnij, bo tyś mi, jak brat

Przy tobie mogę pozbawić się szat
Bez żadnych obaw o honór i cześć
Więc tul mnie, ciśnij, pieść.

Ty jesteś inny, niewinny i cny
Twych pieszczot brzeszczot nie rani, bo ty
Ty nie chcesz nic, tylko być
Przy mnie blisko i to wszystko starcza ci.

Brutali pełno wszędzie wkrąg
Ci łapy mają zamiast rąk
A w oczach żądzę, chuć już z dala czuć,
Że chcieliby mi coś zzuć.
Mnie na takich pętaków...
Lecz nie warto o nich dalej truć.

Ty jesteś czysty, przejrzysty, jak łza
Ty jesteś grzeczny, bezpieczny i ja
Przy tobie spokój i pewność mam, że
Nie wykorzystasz mnie.

Więc tul mnie, ciśnij, bo tyś mi, jak syn
Tak delikatny jak najlepsze z win
I również mi starcza, gdy jesteś przy mnie blisko
Jesteś i to wszystko, właśnie ty.