Średnie miasta, są takie średnie miasta
Gdzie żaden dom nad inne nie wyrasta
W średnich miastach mężczyzna czy niewiasta
Nie zwykli są współziomków swych przerastać
W średnich miastach nie szarpiesz się, nie szastasz
Spokojem tchną przedziwnym takie miasta
Miejscowości tych nie jestem entuzjastka
Ale przyznam, jakiś urok tkwi w tych miastach
Średnie miasta, są takie średnie miasta
Gdzie żaden dom nad inne nie wyrasta
W średnich miastach pomniki bluszcz zarasta
Niewielkie są pomniki w takich miastach
Średnie miasta wyryły zamiast hasła
Nad bramą swą jedyne słowo - basta
Gdy za tobą taka brama się zatrzasła
Trudno będzie tobie wyjść z takiego miasta
Łza, to jest ta łza
Popielec mój
I twarde "dość"
Już nie skowyt psa
Nie cichy bój
O byle kość
Mówiłam ci
Strzeż się tej łzy
Mówiłam: grasz
O nerwów nagłe amen
Zważ, prosiłam zważ
Już wszystko masz
Prócz jednej łzy
Łza, to jest ta łza
Jak kamień w skroń
Lawina z gór
Łza, spod spodu dna
Już pięść nie dłoń
Podniebny mur
Ni białym bzem
Zniszczonym snem
Naręczem róż
Nie zmienisz biegu zdarzeń
Cóż, "wspólnota dusz"
Do góry dnem
Przez jedną łzę
Tę jedną łzę
Przepraszam, że żyję
Przepraszam, że piję
Przepraszam, że tyję
Choć szczęścia mi brak
Przepraszam, że minę
Przelotnie jak ptak.
Przepraszam, że nie jem
Przepraszam, że jem
Przepraszam, że nie wiem
Przepraszam, że wiem.
Meldowani na tej ziemi tymczasowo
Zapomnieni poprzez Boga już na amen
Zapatrzeni w skrawek miejsca, w dane słowo
Czemu wciąż wpadamy w sidła taki same.
Przepraszam, że żyję...
Chociaż przyszło żyć pod miedzą i za lasem
Tu gdzie deszcze przemijają monotonnie
Poigrajmy sobie czasem - sobie z czasem
Przewalajmy się z hałasem przez historię.
Przepraszam, że żyję...
A gdy przyszło nam urodzić się dziewczyną
Skaleczoną, jak ta czajka, przez mężczyzną
Kupmy sobie dobre, stare, mocne wino
I śpiewajmy, nie zmieniając serca w bliznę.
Przepraszam, że żyję...
Meldowani na tej ziemi tymczasowo
Przyodziani w tanie palto i Ojczyznę
Odgrywajmy los na nowo i na nowo
I śpiewajmy, nie zmieniając serca w bliznę.
To świetnie, że żyję
To świetnie, że piję
To świetnie, że tyję
Choć szczęścia mi brak
Nie szkodzi, że minę
Przelotnie jak ptak...