Daruj mi piosenkę moich marzeń

Mój Panie który mieszkasz wśród witraży
Niech w pieśni życie kłębi się sławiąc zwykły dzień
I nie zapomnij mnie umieścić w niej

Daruj mi piosenkę moich marzeń
Mój Panie który śpiewasz wśród witraży
Niech chudy krawiec w pieśni tej syty żegna dzień
A dziecko niech zasypia zdrowym snem

Płyń płyń pieśni ma płyń ogrzać muszę duszę pełną zim
Płyń płyń melodio naszych serc twoje jasne światło zmywa lęku cień

Daruj nam piosenkę o przetrwaniu
Nasz Panie który śpiewasz razem z nami
Ja wiem że płacz to ludzka rzecz lecz dość już było łez
Dziewczynie która śpiewa ładniej jest

Płyń płyń pieśni ma płyń...

Daruj nam ten świat bez łez i strachu
By skrzypka nikt nie spędzał z jego dachu
A wieś skąd kiedyś uszedł dziad niech powraca w snach
Na falach pieśni która niesie nas

Płyń płyń pieśni ma płyń...





Na brzegu błękitnej rzeczki 

Mieszkają małe smuteczki.

Ten pierwszy jest z tego powodu,
Że nie wolno wchodzić do ogrodu.

Drugi - że woda nie chce być sucha.
Trzeci - że mucha wleciała do ucha.

A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać.

Ze nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada.

A ostatni smuteczek jest o to,
Ze człowiek jedzie, a pies musi biec piechota.

Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.