Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Gdy jedna łza opada w dół

To jeszcze nic, to jeden ból
Żal, że jedno serce pękło znów
Płacz, dziewczyno, płacz
Tak wiele waży łza
Lżej, gdy się rozleje w rzekę łez
Serdecznie płacz, mężczyzno, płacz
Osuszy rzekę czas
Sól w kącikach ust wytrawi wiatr.

Gdy tysiąc łez opada w dół
Jak wielki deszcz z bezbronnych chmur
To tysiąc serc przeszywa ból
Ulice łez i miasta łez
Wagony łez, pociągi łez
Czy nigdy już nie skończą się.

Są złote łzy z bogatych serc
I srebrne łzy zamożnych sfer
Spójrz, biedaków łzy to zwykłe szkło
Pan uskładać chce naszyjnik z naszych łez
Płacz to taka zwykła ludzka rzecz.

A szczęścia łzy, gdzie one są
Do jakich ust spływają wciąż
Aj, jak przez te łzy wygląda świat
Śmiej się, bracie, śmiej
Niech perły rodzi śmiech
Pan chce mieć naszyjnik z naszych łez
Dlatego śmiej się, bracie, śmiej
Niech życie perli się
Śmiech to taka ludzka, zwykła rzecz.





Gdy widzisz ptaka w locie jak wolny jest

Jak płynie sobie aż po nieba kres
Wiedz niebo bywa pełne wichrów i burz
A z lotu ptaka już nie widać róż
Bo wolność to nie cel lecz szansa by
Spełnić najpiękniejsze sny marzenia
Wolność to ta najjaśniejsza z gwiazd
Promyk słońca w gęsty las nadzieja

Wolność to skrzypce z których dźwięków cud
Potrafi wyczarować mistrza trud
Lecz kiedy zagra na nich słaby gracz
To słychać będzie tylko pisk zgrzyt płacz
A wolność to wśród mądrych ludzi żyć
Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście
Wolność to wśród życia gór i chmur
Poprzez każdy bór i mur znać przejście

Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew
Które pną się w słońce każda w swoją stronę
Wolność brzmi jak radosny ludzi śpiew
Którzy wolność swą zdobyli na obronę
Zwycięstwa mądrości prawdy i miłości
Spokoju szczęścia zdrowia i godności
Wolność to diament nie do oszlifowania
A zabłyśnie blaskiem nie do opisania

Wolność to także i odporność serc
By na złą drogę nie próbować zejść
Bo są i tacy którzy wolności cud
Potrafią wmieszać w swoich sprawek brud
A wolność to królestwo dobrych słów
Mądrych myśli pięknych snów
To wiara w ludzi
Wolność ją wymyślił dla nas Bóg
Aby człowiek wreszcie mógł
W niebie się zbudzić





Przepraszam, że żyję

Przepraszam, że piję
Przepraszam, że tyję
Choć szczęścia mi brak
Przepraszam, że minę
Przelotnie jak ptak.
Przepraszam, że nie jem
Przepraszam, że jem
Przepraszam, że nie wiem
Przepraszam, że wiem.

Meldowani na tej ziemi tymczasowo
Zapomnieni poprzez Boga już na amen
Zapatrzeni w skrawek miejsca, w dane słowo
Czemu wciąż wpadamy w sidła taki same.

Przepraszam, że żyję...

Chociaż przyszło żyć pod miedzą i za lasem
Tu gdzie deszcze przemijają monotonnie
Poigrajmy sobie czasem - sobie z czasem
Przewalajmy się z hałasem przez historię.

Przepraszam, że żyję...

A gdy przyszło nam urodzić się dziewczyną
Skaleczoną, jak ta czajka, przez mężczyzną
Kupmy sobie dobre, stare, mocne wino
I śpiewajmy, nie zmieniając serca w bliznę.

Przepraszam, że żyję...

Meldowani na tej ziemi tymczasowo
Przyodziani w tanie palto i Ojczyznę
Odgrywajmy los na nowo i na nowo
I śpiewajmy, nie zmieniając serca w bliznę.

To świetnie, że żyję
To świetnie, że piję
To świetnie, że tyję
Choć szczęścia mi brak
Nie szkodzi, że minę
Przelotnie jak ptak...