Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Gdy pytają mnie, co czuję

Jakie dzisiaj mam wzruszenia
Jak uśmiecham się do siebie
Myśli biegną po kieszeniach.

Wszystko dzisiaj tak kosztuje
Mały pokój, szafka z drewna
Zatem, nad czym dziś pracuję
Nie pracuję, w domu śpiewam.

W duecie z Mieciem,
Z Mieciem w duecie
Gdy czegoś wystraszy się w mroku
Ja biegnę wyśpiewać mu spokój
A gdy się uśmiechnie przez łzy
Ja z nim la la la la li.

Gdy pytają mnie, co słychać
Do jakiego zdążam celu
Ja uśmiecham się i myślę
Ile dzisiaj poszło pieluch.

Ale myślę po cichutku
Ale myślę sobie skrycie
Tu mam super ważny wywiad
A tam cóż, zwyczajne życie.

W duecie z Mieciem,
Z Mieciem w duecie
Gdy tylko zapłacze łagodnie
Ja biegnę, by podjąć melodię
A gdy się uśmiechnie przez łzy
Ja z nim la la la la li.

Gdy pytają mnie, czy warto
Że piosenka to rzecz płocha
Ja uśmiecham się i myślę
Nie dla tych, których się kocha.

Za to słyszę, jak na dłoni
Choć ta dłoń dziś taka mała
Słowo- Mamo, były takie lata
Kiedy mniej śpiewałaś.

W duecie z Mieciem,
Z Mieciem w duecie
Gdy czegoś wystraszy się w mroku
Ja biegnę wyśpiewać mu spokój
A gdy się uśmiechnie przez łzy
Ja z nim la la la la li.





Mlaska zawiści grząskie błoto 

Rimbaud - Aniele Stróżu mój
Gdy pospolitość najwyższą cnotą
Normalność za munduru krój
Ty cieniem złotym przy mnie stój
Ty cieniem złotym przy mnie stój

Dane nam do inności prawo
Rimbaud - Aniele Stróżu mój
Strach głupców zdeptał bredni wrzawą
Współczucia roniąc łzę kaprawą
Bo tylko garb możesz mieć swój
Bo tylko garb możesz mieć swój

Dlatego nie ma w nas Arturze
Poezji co powinna być
Co się jak wino pnie po murze
Roślina, która pragnie żyć
A może tylko nie umiemy
Zapłacić takiej wielkiej ceny?

Zgoniona nasza muza trwożna
Rimbaud - Aniele Stróżu mój
A nasza prawda tak ostrożna
Za dobrze wiemy ile można
Więc nas przedrzeźnia byle gnój
Więc nas przedrzeźnia byle gnój

Dlatego nie ma w nas Arturze
Wiary, że wzbogacimy świat
Nie przez łatanie dziury w rurze
Ale przez wyobraźni ład
Za dobrze wiemy co nas czeka
Kanalizacja, to nie rzeka

Mlaska zawiści grząskie błoto
Rimbaud - Aniele Stróżu mój
Gdy pospolitość najwyższą cnotą
Normalność za munduru krój
Ty cieniem złotym przy mnie stój
Ty cieniem złotym przy mnie stój.





Jak miło się pamięta

Zapach domu na Święta
Co kominem wybiega
Z życzeniami do nieba

Pierwsza gwiazdka już w barszczu
Kolędujmy bez fałszu
Nie wytrzyma i święty
Gdy pod drzewkiem prezenty

Święta mają coś z bajki
Każdej zimy pisanej od nowa
W oknie puchu kołderka
W każdym sercu iskierka
By ogrzała się noc grudniowa

Święta mają coś z bajki
Którą każdy dostaje w spadku
Choć wiem co jest prawdziwe
Jednak zawsze się dziwię
Ile życzeń mieści się w opłatku

Jak miło się pamięta
Zapach domu na Święta
Gdy stoimy przy stole
Z wypiekami na czole

I wśród tej ciszy nocnej
Świat na chwilę odpocznie
Mama spojrzy na Tatę
I podniesie opłatek

Święta mają...

Jak miło się pamięta
Zapach domu na Święta
Już kolęda ożyła
Smutki w sercach stopiła

I Jezus malusieńki
Na płatkach płynie w błękit
Musi zdążyć, niebożę
Z życzeniami za morze