Tear this is a tear
Ash Wednesday storm
My tough "enough"
Not a puppy's whine
Not anymore
A phony war
I said, be fair
I said, beware
Of this one tear
Before you risk a gamble
Playin', you risk in vain
All you can gain
Is this one tear
Tear, this is a tear
Rock hitting head
A thunder ball
Tear from deep inside
A fist, not palm
A towering wall
No lilac white
No dreamy night
No purple rose
Will change what's bound to happen
Well, our mutual spell
Turned upside down
For this one tear
Well our mutual spell
Turned upside down
Because of this
One tiny tear
Przypominam sobie miasto świętujące
Dech nam zapierało słońce tego dnia
Słyszę krzyki, śmiechy i orkiestry grzmiące
Wszyscy tu szaleją, a dokoła ja
Zagubiona w tłumie wyrwać się nie mogę
Ruszam się i brodzę, jak we mgle
I nagle patrzę, on wskazuje drogę
I w objęcia jego fala rzuca mnie.
Popędzani wielką falą, która ciągnie nas i wciąga
Jedno tuż koło drugiego, przyjmujemy wspólny los
I śmiejemy się, jedno trzyma się drugiego
Kiedy tłum niesie nas i upojnie płynie czas.
Popędzana wielką falą wzbierającą i tańcząca
Tarantelą opętańczą, zaciskając dłoni splot
To nie wiatr, to już lot, nasze ciała w górze tańczą
Kiedy tłum niesie nas i upojnie płynie czas.
Iskierkami w jego oczach radość tryska
W głębi serca jasno, a dokoła szum
Między śmiechy nagle krzyk mój się przeciska
Kiedy go wyrywa z objęć moich tłum.
Popędzana wielką falą, która ciągnie nas i wciąga
Jedno z dala od drugiego, miotam i wykłócam się
Jego śmiech, wołam, a to śmiech kogoś innego
Tłumię łzy, ściągam brwi, wykrzykuję ból i gniew.
Popędzana wielką falą, wzbierającą i tańczącą
Tarantelą opętańczą, zaciskając wściekle pięść
Wciąż pozwalam się nieść i przeklinam tych, którzy tańczą
Ten, z którym złączono mnie rozpłynął się.
Chciałam zaśpiewać o czymś ważnym
O samotności braku nieba
Lecz powiedzieli - Pani Geppert - co Pani
To się nie sprzeda
Chciałam zaśpiewać o miłości
Której czas nigdy nie ostudzi
Lecz powiedzieli - Nie! To nie pójdzie
Pani Geppert to nie dla ludzi
Chciałam zaśpiewać hymn o trwaniu
Cóż nie będziemy wiecznie młodzi
Powiedzieli - kobieto - kogo to dzisiaj obchodzi
I pouczyli że ich zdaniem
To znaczy zdaniem pewnych osób
Sprzedają się rzeczy o niczym
Napisane w przystępny sposób
I żebym sobie dała spokój
Z tym czarnym strojem, przysmędzaniem
To się nie sprzeda
To się nie sprzeda - Pani Geppert
To się nie sprzeda - Pani Geppert
To się nie sprzeda - Pani Geppert
W życiu!
Lecz kiedy widzę na koncertach
W oczach słuchaczy skrawek nieba
To myślę sobie - Dobry Boże
A co mi tam - niech się nie sprzeda
W tych oczach widzę taką miłość
Której czas nigdy nie ostudzi
I wtedy mam ochotę krzyknąć
Ludzie! - To jest dla ludzi
W tych oczach widzę dramat czasu
Cóż nie będziemy wiecznie młodzi
Dlatego chodzi mi po głowie
Że może to kogoś obchodzi
Nawet jeżeli czyimś zdaniem
To znaczy zdaniem pewnych osób
Sprzedają się rzeczy o niczym
Napisane w przystępny sposób
Niech mówią dajże Pani spokój
Z tym czarnym strojem, przysmędzaniem
To się nie sprzeda - Pani Geppert
To się nie sprzeda - Pani Geppert
To się nie sprzeda - Pani Geppert
W życiu - Amen.