Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Gepperd

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Historia Odyseusza, prawdziwa historia Odyseusza - zwanego również Ulissesem - 

kończy się definitywnie na jednej z pomniejszych wysp Morza Śródziemnego.

Olśniony niezwykłością urody mieszkanek tego skalistego lądu,
zniewolony ich śpiewem, który skłonni jesteśmy rozumieć
jako wewnętrzny głos budzącej się w nim miłości własnej,
Odyseusz pozostał na Wyspie Syren,
nigdy nie wrócił do kraju, do domu, do czekających go kłopotów.

Ostatnia notatka w jego dzienniku pokładowym,
oprócz zwykłych treści związanych z nawigacją,
zawiera kilka zdań bardzo osobistych i przejmująco szczerych.

Otóż, zmęczony zwycięstwami, oszołomiony sławą,
odczuł nagle paniczny lek przed zbliżającym się koszmarem codzienności.
Postanowił nie wracać.
Postanowił nie wracać, na pewno ze szkoda dla mitu,
ale być może - z korzyścią dla siebie.

Jak tren dla zdradzonych ideałów brzmi śpiew Penelopy:

Z tych dróg nieznanych
Wróć, bo mnie samej tu
Tak bardzo smutno
Pomóż mi, wróć
Odmień ten zły czas...





Gdy pytają mnie, co czuję

Jakie dzisiaj mam wzruszenia
Jak uśmiecham się do siebie
Myśli biegną po kieszeniach.

Wszystko dzisiaj tak kosztuje
Mały pokój, szafka z drewna
Zatem, nad czym dziś pracuję
Nie pracuję, w domu śpiewam.

W duecie z Mieciem,
Z Mieciem w duecie
Gdy czegoś wystraszy się w mroku
Ja biegnę wyśpiewać mu spokój
A gdy się uśmiechnie przez łzy
Ja z nim la la la la li.

Gdy pytają mnie, co słychać
Do jakiego zdążam celu
Ja uśmiecham się i myślę
Ile dzisiaj poszło pieluch.

Ale myślę po cichutku
Ale myślę sobie skrycie
Tu mam super ważny wywiad
A tam cóż, zwyczajne życie.

W duecie z Mieciem,
Z Mieciem w duecie
Gdy tylko zapłacze łagodnie
Ja biegnę, by podjąć melodię
A gdy się uśmiechnie przez łzy
Ja z nim la la la la li.

Gdy pytają mnie, czy warto
Że piosenka to rzecz płocha
Ja uśmiecham się i myślę
Nie dla tych, których się kocha.

Za to słyszę, jak na dłoni
Choć ta dłoń dziś taka mała
Słowo- Mamo, były takie lata
Kiedy mniej śpiewałaś.

W duecie z Mieciem,
Z Mieciem w duecie
Gdy czegoś wystraszy się w mroku
Ja biegnę wyśpiewać mu spokój
A gdy się uśmiechnie przez łzy
Ja z nim la la la la li.





Władza w kraju jest potrzebna

Jak ster dla okrętu
Żeby kraj się nie pogrążył w otchłani zamętu
Cechą władzy sprawiedliwej
Jest szacunek władcy do poddanych
Tak mawiają najlepsi doradcy
Władzę swą wybiera naród
Dlatego powinien
Władzę swą szanować z tego demokracja słynie
Tamdaradej

Lecz czasami władza bierze
Przykład z króla słońca
A jej wzrok i słuch dosięga
Ledwie biurka końca
Naród zaś czasami żąda
Cudów manny z nieba
Zamiast swoją pracą pomóc
Gdy potrzeba chleba
Dobrze będzie tylko wtedy
Kiedy naród władzę
No i władza naród też mieć
Będzie na uwadze
Tamdaradej

Spokój jest potrzebny ludziom
By czegoś dokonać
Rząd ma znaleźć dobrą drogę
Naród ją pokonać
Lecz jeżeli taka droga
Będzie jednak zmorą
Ludzie pójdą inną drogą
Nowy rząd wybiorą
Tamdaradej

Aby czasu nie marnować
I sił nie roztrwonić
Mądrych ludzi trzeba słuchać
I jak skarb ich chronić
Tamdaradej